Nie wiele mogę Wam ostatnio pokazać moich prac rękodzielniczych. Po czasie jajecznej twórczości Wielkanocnej dopadło mnie jakieś wypalenie twórcze :( Może to przesilenie wiosenne i wraz z rosnącą temperaturą i większą ilością słońca to minie- oby, trzymam sama za siebie kciuki ;)
Popstrykałam za to ostatnio kilka fotek, wrzuciłam je na swojego foto bloga ale żeby i tu coś się działo, to pokażę kilka i tu Wam.
Fotki, z których jestem dumna, a co, zapewne osoby znające się na fotografii będą miały do nich dużo zastrzeżeń a ja i tak jestem z nich dumna i to nie tylko dlatego, że obfociłam na nich moją ukochaną córę ale dlatego, że aby je zrobić nie ustawiłam aparatu na "auto" :) Moja Ala uchwycona w pierwszych promieniach porannego słonka. Wersja czarno-biała:
I to samo w kolorze:
Pozdrawiam ciepło i dziękuję Wam, że tu zaglądacie i zostawiacie po sobie ślad :)