Od wczoraj dopadły mnie smutki, bardzo smutne smutki... ech... Na szczęście znalazł się sposób by ciutkę mniej myśleć o tych smutkach. Na prośbę pewnego sympatycznego znajomego powstała sówka inspirowana sowami, które swojego czasu były kandydatem w plebiscycie "7 cudów Wrocławia". Tak wygląda breloczek, który zrobiłam dla pana S.:
A to graffiti, które posłużyło mi jako inspiracja:
Widać jakieś podobieństwo??
Pozdrawiam cieplutko.
